Czasem pojawia się takie coś... Obraz... film... piosenka... wspomnienie... które przywołuje to, co najgłębiej w Nas i powoduje, że trzeba stanąć w "konfrontacji" z tym co ważne... a co może przykryła jakaś warstwa kurzu...
Pierwszy jest Matt... Koleś, który tańczy po świecie by pokazać, że szczęśliwy świat jest możliwy i że należy go przytulić. Niesamowitą ma wymowę piosenka a raczej pieśń w podkładzie To Praan Modlitwa o tym, że płynie w Nas ten sam strumień co w Matce ziemi i on może spowodować w Nas nowe życie... trochę już o tym pisałem więc mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi... zatem przedstawiam Wam Matta:
Pamiętam jak wielkie wrażenie i jak wielki ślad zostawiło na mnie to, co zobaczyłem i co z sobą niesie ten człowiek... do dziś jest to dla mnie ogromnie ważne...
Ta niesamowita radość z życia i ta modlitwa w tle...
Tak myślę, że świat dziś potrzebuje żeby go przytulić... Być może potrzebuje "świrów", którzy powiedzą: ten świat jest piękny pomimo szarości i warto go przytulić
Jest też pewnien utwór, który mnie poruszył ostatnio
jakoś to wszystko mnie poruszyło i wywołało we mnie dotknięcie ważnych rzeczy, które były i są we mnie:
w sumie to chyba nie ma czego dodawać Zostawiam Was z tym wieczornie i refleksyjnie
Pierwszy jest Matt... Koleś, który tańczy po świecie by pokazać, że szczęśliwy świat jest możliwy i że należy go przytulić. Niesamowitą ma wymowę piosenka a raczej pieśń w podkładzie To Praan Modlitwa o tym, że płynie w Nas ten sam strumień co w Matce ziemi i on może spowodować w Nas nowe życie... trochę już o tym pisałem więc mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi... zatem przedstawiam Wam Matta:
Pamiętam jak wielkie wrażenie i jak wielki ślad zostawiło na mnie to, co zobaczyłem i co z sobą niesie ten człowiek... do dziś jest to dla mnie ogromnie ważne...
Ta niesamowita radość z życia i ta modlitwa w tle...
Tak myślę, że świat dziś potrzebuje żeby go przytulić... Być może potrzebuje "świrów", którzy powiedzą: ten świat jest piękny pomimo szarości i warto go przytulić
Jest też pewnien utwór, który mnie poruszył ostatnio
jakoś to wszystko mnie poruszyło i wywołało we mnie dotknięcie ważnych rzeczy, które były i są we mnie:
w sumie to chyba nie ma czego dodawać Zostawiam Was z tym wieczornie i refleksyjnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz