piątek, 11 lutego 2011

wiosennie

Witajcie po kilku dniach przerwy

Wiosna idzie Czuje ją w ciałku - którego troszkę mam, ale sukcesywnie w ramach porządków pozbywam się zbędniejszych gramów, które przeobrażają się w dekagramy no i w rezultacie w kilogramy :) może nie jest ich póki co bardzo wiele, ale troszkę już jest - bardziej wtajemniczeni i kibicujący wiedzą ;)
Ale wiosna również w duszy i sercu gdzie rozgościła się miłość a teraz dołączyła wiara i nadzieja i śpiewają ptaszki wróbelaszki i takie tam :) no i siłą rzeczy jest też troszkę sentymentalnie i wspominkowo, ale i to jest potrzebne, ażeby móc popatrzeć na wszystko wokół z nadzieją i radością. Cieszyć się małymi pięknymi rzeczami, które podsyłają nam Aniołowie - i Ci którzy żyją obok nas i z Nami, ale i te, które schodzą z nieba, by dać trochę radości

Ostatnio dużo spaceruje - i to nie tylko ze względu na porządki z nadmiarem gramów:) ale również ze względów zdrowotnych - i lubie sobie wejść do parku albo lasu... co prawda jeszcze nie ma cudacznych żonkili ani hiacyntów ani innych kwiatków wiosennych, ale słychać radosne trele ptaków, które jakoś tak są w tym czasie dla mnie pokrzepieniem... i lubię nabrać pełną piersią powietrze tak czyste i zwiastujące właśnie wiosnę w życiu... Zaczerpnąć i porozkoszować się nim... poczuć jak wypełnia całe ciało i duszę... jak rozlewa się w sercu i płynie do każdej komórki i zapala światło nadzieji i radość...

Macie swoje ulubione miejsce na spacery?

Radosnego szukania wiosny Wam życzę i zmykam na spacer... :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz